W kierunku Sahary

Ranek przywitał nas rześki. Właśnie wschodziło słońce i pustkowie napełniało się światłem. Dopiero teraz mogliśmy się przekonać w jak pięknym miejscu mieliśmy nocleg. 















Po szybkim śniadaniu udaliśmy się w dalszą  drogę.



Skierowaliśmy się w kierunku gór Atlasu Wysokiego jadąc przez pustynne tereny poprzecinanie miejscami wadi wyschniętych rzek. Od czasu do czasu były niewielkie miejscowości. 








Były też oznaki cywilizacji jakimi były elektrownie wiatrowe.


Wjechaliśmy do miasteczka Midelt. Postumenty na rondach uświadamiały przejezdnym, ze jest tu zagłębie jabłkowe.






Wjechaliśmy w góry Atlasu Wysokiego. 



Przejechaliśmy przełęcz na wysokości 1900 m npm. 


Następnie podążaliśmy wzdłuż wyschniętej rzeki Ziz (Wadi) i jej przełomu. 






Wadi Ziz to rzeka okresowa w południowo-wschodnim Maroku i zachodniej Algierii o długości 282 km, wypływa w Atlasie Średnim i kieruje się ku algierskiej Saharze. Nad brzegami Wadi Ziz położone jest miasto Errachida, a także ksary (arab. twierdza) Erfoud i Rissani w obszarze oazy Tafilalt. Dawniej w dolinie Wadi Ziz istniał także ksar Sidżilmasa.

Zrobiło się nieco bardziej zielono z sprawą wody w rzece Ziz. 



Zatrzymaliśmy się na postoju na kawę i herbatę. 



Do zatrzymania się tu zachęcał...wielbłąd







Można było usiąść przy glinianym tajdzin i rozkoszować się widokiem okolicy

W końcu jednak należało powiedzieć sobie "stop"(po arabsku) i udać się w dalszą drogę

Potem przy niewielkim tunelu był kolejny punkt widokowy przełomu Ziz. 





Mijaliśmy opuszczoną kasbę. 





Przejeżdżaliśmy obok tzw. Barage, tj. zbiornika retencyjnego na rzece Ziz. 





Minęliśmy miejscowość Errachida. 


Miejscowy bazar


Wjechaliśmy w Tafilalt (fr. Tafilalet) – region w południowo-wschodnim Maroku, na przedpolu Sahary, obejmującego teren najważniejszej gospodarczo oazy kraju, położonej w dolinach Wadi Ziz i Wadi Gharis w obszarze regionu oaz południowego Maroka. Jest to ważny ośrodek uprawy palmy daktylowej. Współcześnie do najważniejszych miast regionu zalicza się Erfoud i Ar-Risani.



Za Errachida zatrzymaliśmy się nad wielką oazą w dolinie. 






Przy oazie zakupiliśmy u Berberów właściwe nakrycia na głowę, wszak za chwilę mieliśmy wjechać na Saharę!

Flaga berberyjska


Jadąc dalej pojawiły się niewielkie wydmy. Przy drodze, ustawiono plotki z liści palmowych przeciw zasypywaniu dróg piachem. 



Dojechaliśmy do Arfud (fr. Erfoud) – miasta w południowo-wschodnim Maroku w regionie Meknes-Tafilalt, w dolinie Wadi Ziz, leżącego na wys. 800 m n. p. m., głównego ośrodka miejskiego oazy Tafilalt, liczącego ok. 23 tys. mieszkańców.

Miasto zostało zbudowane przez Francuzów jako ośrodek administracyjny. Obecnie Arfud słynie przede wszystkim z zakładów obróbki czarnego marmuru. W okolicy zachowało się kilka średniowiecznych ksarów (ksar (arab. twierdza) – ufortyfikowana wioska oazowa w północnej Afryce, typowa dla kultury berberyjskiej) porozrzucanych wśród palmowych gajów. Co roku w październiku odbywa się tu święto daktyli.

Główna ulica Erfoud

W Erfoud zwiedziliśmy fabryczkę przerobu marmuru z zawartymi w nim amonitami z epoki karbonu.  Można z marmuru "wyczarować" różne rzeczy.

Surowy głaz do obróbki


Wielka piła do cięcia marmuru










Można dokonać oczywiście mniejszego lub większego zakupu










Róże pustyni

Potem udaliśmy się na lunch. Jedliśmy Tajdzin z kurczakiem i cytryną - pyszne. 


Po lunchu podjechaliśmy na parking za miastem, gdzie przesiedliśmy się na jeepy. Udaliśmy się na pustynię, do ergu Chebbi. 







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Powrót

Marrakesz

Agadir